W ciepłe dni możemy zauważyć wiele osób, które chodzą w japonkach. Czy jednak te modne buty słusznie cieszą się takim uznaniem? Niestety mają one bardzo niekorzystny wpływ na nasze zdrowie.

  • Tak naprawdę ciężko nazwać japonki obuwiem. Nie pełnią one funkcji zabezpieczającej stopy. Ochrona sprowadza się jedynie do zabezpieczenia podeszwy przed skaleczeniem. Nie tylko nie chronią stopy i stawu skokowego przed urazami, ale wręcz narażają je na urazy na skutek niestabilności. Nie mają sztywnych pasków usztywniających kostkę i piętę.

 

  • Japonki nie są wyprofilowane, stopy nie mają wsparcia, co sprawia, że nienaturalnie wyginają się w czasie chodu. Zmuszają do stawiania krótszych niż zwykle kroków, nie amortyzują stóp, nie podpierają ich w podbiciu, przez co stopa w nieprawidłowy sposób amortyzuje siłę powstającą podczas uderzeń w podłoże. Zaburza to naturalny mechanizm chodzenia i obciąża kości oraz mięśnie nóg.

 

  • Brak stabilizacji prowadzi również do przeciążenia palców, które zmuszone są do podkurczania się, aby utrzymać klapki w odpowiednim miejscu. Ścięgna palców przykurczają się, mięśnie stawu skokowego często ulegają skróceniu. Długotrwałe noszenie japonek doprowadza do trwałego zniekształcenia palców i zmian zwyrodnieniowych. Najczęściej spotykanymi deformacjami są palce młoteczkowate, szponiaste i haluksy. Palce stają się boleśnie wygięte, zgrubiałe. To nie tylko wygląda nieestetycznie, ale również może wywoływać ból w czasie noszenia zakrywającego stopy obuwia — tarcie i ucisk materiału będą powodować otarcia modzele.

 

  • Noszenie japonek wpływa nie tylko na palce, ale również na całe stopy, kolana, biodra, kręgosłup i postawę ciała. Pogłębianie się i rozchodzenie kości śródstopia powtarzane tysiące razy w ciągu dnia, dzień w dzień, prowadzi do skrócenia rozcięgna podeszwowego, mięśni i ścięgien stopy. Nadwyrężamy je i osłabiamy. Prowadzi to do deformacji stóp lub pogłębienia już istniejących zmian. Osoby chodzące w japonkach pochylają się lekko do przodu, „ciągnąc” za sobą stopy. Zmienia się środek ciężkości ciała w czasie chodu, co przekłada się na pracę całego narządu ruchu. Im dalej środek ciężkości oddalony jest od środka ciała, tym większy wysiłek potrzebny jest do utrzymania stabilnej pozycji ciała. Na skutek przeciążeń i nieprawidłowej postawy bolą mięśnie przykręgosłupowe, stawy biodrowe i kolanowe oraz mięśnie je wspomagające. Natomiast powtarzające się nadmierne obciążenia doprowadzają z czasem do mikrourazów, powstania zmian zwyrodnieniowych, ucisku na nerwy rdzeniowe.

 

  • Chodzenie w japonkach sprzyja rogowaceniu pięt. W ciągu dna pięta uderzana jest klapkami tysiące razy, skóra stosuje wtedy mechanizm obronny w postaci intensywnego rogowacenia. Skóra pięt twardnieje i jest pozbawiona elastyczności, w końcu zaczyna pękać. W ten sposób chcąc pokazać latem zadbane stopy, z czasem osiągamy odwrotny efekt

 

  • Japonki nie są zalecane także ze względów higienicznych. Mają one małą powierzchnię, przez co nie chronią stóp przed bakteriami i zarazkami. Zbierają za to wszystkie „dobrodziejstwa” znajdujące się na terenie, po którym chodzimy. I tak w bezpośrednim kontakcie z naszymi stopami może znajdować się wszystko, co kiedyś, w różnych okolicznościach znalazło się na chodniku. Nawet bakterie kałowe!

Jeśli więc chcesz nosić japonki, pamiętaj o kilku zasadach. Nie chodź w nich całymi dniami, zakładaj je od czasu do czasu i na krótkie dystanse. Nie jest dobrym pomysłem zakładanie ich do autobusu, tramwaju czy prowadzenia w nich samochodu — naprawdę łatwo zsuwają się ze stopy. Pamiętaj, że bóle, otarcia i przeciążenia są sygnałem świadczącym o tym, że ze stopą dzieje się coś niedobrego i należy zastanowić się nad przyczyną tego bólu. W japonkach stopy bardziej się brudzą i ocierają. Jeśli więc masz na stopach rany, zadrapania czy otarcia nie zakładaj japonek, gdyż w ten sposób narażasz się na infekcje. Nie zakładaj ich również podczas uprawiania sportu.

Alternatywą dla japonek są sandały z materiałów dobrej jakości. Najważniejsze, aby miały – jak wszystkie inne buty – dobrą amortyzację i możliwość zginania w miejscu, gdzie znajdują się główki kości śródstopia. W domu chodź na boso lub w antypoślizgowych skarpetkach, twoje stopy będą szczęśliwe! 🙂 Przeczytaj również: Chodzenie boso – czy warto?

Przecztyaj również: